wt, Wrz 29, 2020

Zastawialiście się kiedyś czy piłkarz poradziłby sobie na nie przypisanej dla niego pozycji? A może z braku jakiegoś piłkarza byliście zmuszeni do takiego ruchu?

Dla mnie taka sytuacja jest w zasadzie normą. Od wielu lat jednym z najciekawszych aspektów tej gry jest przypisywanie nowych pozycji na boisku moim zawodnikom. Zaczynając od Youri Telemans’a jako prawoskrzydłowego, a kończąc na Marco Verattim na prawej obronie. A zdarzały mi się sytuacje w których to, w rzeczywistym footballu, piłkarze koniec końców trafiali na pozycje, które sam im wykreowałem w moim FM. Jednymi z najbardziej rozpoznawalnych zawodników, którzy obecnie grają w innych strefach boiska niż początkowo zakładała ich kariera są: Sergi Roberto oraz Maciej Rybus. Tych dwóch panów jeszcze w wcześniejszych FM ustawiałem odpowiednio na prawym i lewym bloku defensywy. Owszem, to są sytuacje jak jedna na milion, miałem też dużo pomysłów skrajnie idiotycznych jak Sergio Aguero, grający u mnie na pozycji cofniętego rozgrywającego. W sytuacji, w której sezon wcześniej został królem strzelców Premier League. A dla mnie był on idealnym odpowiednikiem Pirlo, czy też Xaviego. Na tym jednak nie kończą sie moje fanaberie związane z kreowaniem swojego wizerunku idealnej “gwiazdy” niekoniecznie uważanej przez naszą grę jako nominalnego lidera wskazanej przeze mnie pozycji.

Jednym z prekursorów, jak można oczywiście to tak nazwać, w rzeczywistym footballu jest to osoba PepaGuardioli, mojego ulubieńca wśród menagerów. Jeśli przeanalizujemy jego warsztat szkoleniowy i kilka ostatnich sezonów, a w zasadzie każdy z nich, będziemy w stanie wymienić kilka nazwisk piłkarzy grających u niego zupełnie gdzieś indziej niż można byłoby zakładać. Chociażby tacy gracze jak Juan Bernat, Oleksandr Zinchenko, oboje ustawiani przez Hiszpana na lewej obronie, będąc nominalnie skrzydłowymi. Mógłbym wymienić tu jeszcze kilka nazwisk, ale najciekawszą informację, na którą ostatnio trafiłem to wypowiedź z kilkunastu dni temu jednego z przedstawicieli Bayernu, z której wynikało, iż Pep chciał przetestować w końcówce sezonu Manuela Neuera na pozycji w środku pola. Jakie były konkretne zamierzenia Hiszpana, na jakiej pozycji miałby zagrać Niemiec, trudno nawet gdybać. Niestety jedyne miejsce gdzie moglibyśmy to sprawdzić zostało tylko w FM.

Jeśli dotrwaliście do tego miejsca znaczy, że jednak was czymś zaciekawiłem, chciałbym iść tą drogą dalej i prezentować wam analizę wybranych piłkarzy, dla których stworzyłem zupełnie inne miejsce na boisku. Czy podołali zamierzonym rozwiązaniom? Czy może jednak spiszą się dużo gorzej niż moje założenia?

O tym będziecie mogli przeczytać w cotygodniowych wpisach. Chciałbym publikować je raz w tygodniu, w każdą środę. A wy, jako użytkownicy oraz widzowie będziecie mogli decydować kogo tym razem zabiorę w obroty. Pierwsze trzy postacie już mam wytypowane, a z racji, że zacząłem to przedsięwzięcie kilkanaście miesięcy temu, to akcja trzech piłkarzy rozegra się jeszcze w wersji FM19. Kolejne symulacje wraz z opisem i filmikiem z nich będą publikowanie na bazie FM20.

Nie chciałbym was trzymać w tygodniowej niepewności, dlatego też wraz z tym obszernym wstępem zapraszam do pierwszej analizy, na którą wybrałem niejakiego Roberto Firmino, nominalnie jest to napastnik lub ofensywny pomocnik, zdarzało mu się również poruszać na obu skrzydłach. Sama gra (a w zasadzie osoby odpowiedzialne za przydzielanie atrybutów) obdarzyli Brazylijczyka nie tylko wyśmienitymi parametrami ofensywnymi, ale całkiem dobrymi umiejętnościami gry w defensywie.

Z racji, że u mnie trudno zostać klasowym napastnikiem i niewielu wirtualnych piłkarzy temu zadaniu potrafi podołać. Przybywając do Liverpoolu postanowiłem znaleźć odpowiednie miejsce dla Roberto, uznałem, że idealnie będzie pasował do gry na prawej obronie. Jak zobaczymy poniżej na zaznaczonej dla niego pozycji prawego obrońcy z atakiem. Średnia punktów na danej pozycji nie spada poniżej 14.

Owszem nie gwarantuje to, że z miejsca zostanie gwiazdą ligi na tej pozycji, plus musimy się liczyć z tym, iż część z tych atrybutów poleci mu na łeb na szyję. Jest to spowodowane nauką nowej pozycji – jedni zawodnicy uczą się jej zdecydowanie szybciej, a drugim idzie to opornie. Dla wszystkich jednak jest nadzieja, i kiedy mamy niskiego newgena, który nominalnie jest środkowym obrońcą warto przeanalizować, czy na przykład nie będzie się lepiej nadawał do gry w środku pola.

Dla Brazylijczyka było to zupełnie nowe doświadczenie, cały sezon przesymulowałem i łącznie rozegrał on aż 52 spotkania we wszystkich rozgrywkach, notując 4 gole i zaliczając 7 asyst. Najciekawsza jest statystyka udanych wślizgów w stosunku 85%. Jak na pierwszy sezon wynik nie powala, ale również nie jest najgorszy. Zdecydowanie widoczny był spadek poszczególnych atrybutów piłkarza, a spowodowane było to jednak zmianą pozycji, a nie kontuzją zawodnika.

Drugi sezon dla Firmino był zdecydowanie lepszy rozegrał 56 spotkań, w których zdobył 3 gole i zanotował 14 ostatnich podań, a dodatkowo stworzył najwięcej sytuacji dla swojej drużyny w liczbie 22. Atrybuty pozostały na podobnym poziomie co rok wcześniej, plus jego umiejętność gry na pozycji nieznacznie się polepszyła.

Trzeci sezon to kontynuacja dobrej gry Roberto na prawej obronie, rozegrał 55 spotkań notując w nich 4 gole i 13 ostatnich podań. Jedynym minusem może być jego leki spadek formy, mogło być to spowodowane różnymi aspektami. W końcu w każdym z tych sezonów grę prowadził mój asystent. Co na pewno miało wpływ na jego formę i zmęczenie.

Zapraszam na film dokumentujący całą symulacje Roberto Firmino na prawej obronie, mam nadzieję, że kontent przypadnie wam do gustu.

W kolejnych odsłonach skupie się bardziej dogłębnie w samej analizie poruszania się piłkarzy na danej pozycji. Owszem, dla zawodnika takiego jak Brazylijczyk, który ma już ponad 26 lat może być to uciążliwa zmiana, a nawet błędna decyzja. Chociaż, kto nam zabroni eksperymentować na miarę swoich wyobrażeń. W niedalekiej przyszłości pragnę rozwinąć kontent o rozgrywkę (oczywiście postaram się ją opisywać tu oraz przedstawić na kanale), w której transfery do klubu będą prowadzone na zasadzie czerwonych kropek. A mianowicie, każdy zawodnik sprowadzony do drużyny musi w niej grać na nienominalenej dla siebie pozycji. Zobaczymy co się z tego urodzi…

Tym czasem zapraszam was na kolejną symulacje już za tydzień w środę 🙂

autor: Krzysztof Bogumił Pilarczyk „DobiFM”

Tags: ,

Related Article

3 Comments

puotreck 12 lutego, 2020 at 11:39 am

Świetny tekst! Nie jestem odpowiednią osobą żeby analizować techniczne aspekty artykułu, ale z perspektywy laika czy ta się to świetnie. Czekam z wytęsknieniem na następne części.

vrc 12 lutego, 2020 at 12:57 pm

Ten test po raz kolejny utwierdza mnie w przekonaniu iż najważniejsze jest specjalizowanie piłkarza w danej roli i na danej pozycji. Dlatego większość piłkarzy topowych, którzy mają sporo atrybutów >14, jest w stanie zaaklimatyzować się na każdej pozycji.

Krzysztof Bogumil Pilarczyk DobiFM 12 lutego, 2020 at 4:33 pm

@VRC – nie można się z tym nie zgodzić, nawet w prawdziwej piłce ogranie na danej pozycji ma ogromne znaczenie. Mnie intryguje temat czerwonych kropek, do takiego stopnia, że zamierzam pociągnąć ten projekt trochę głębiej. Do tej pory symulowałem kariery zarazem ucząc piłkarzy gry na danej pozycji. A ciekawi mnie bardzo jak będą się oni zachowywać kiedy tej nauki nie będą mieli

Pingback: Buy Backlinks

Leave a Comment