pon, Lis 30, 2020

Jeśli natrafiłeś na ten tekst znaczy, że jesteś fanem produkcji okraszonej nazwą Football Manager, podobnie zresztą jak ja. Dla wielu z was ten tekst nie będzie niczym odkrywczym, przecież od wielu lat zasiadamy do jednej z najlepszych produkcji piłkarskich. Dostarcza nam ona wielu nieprzespanych godzin rozgrywki w wirtualnym świecie, rozgrywamy kolejne sezony w kolejnych odsłonach gry, które potrafimy przeżywać równie emocjonująco jak mecze naszych ulubionych drużyn, czy też reprezentacji. Poświęcamy tej grze niejednokrotnie więcej niż powinniśmy, no bo czy mało jest przypadków, w których gra stanęła między dwójką małżonków? Mimo świadomego ryzyka, zatracamy się w produkcji, która jest tylko dodatkiem do Football Managera 2005.

Jesteśmy tego świadomi, a wielokrotnie odpychamy od siebie tę właśnie myśl, a przecież łatwo wyliczyć na palcach ile wprowadzono istotnych zmian na przestrzeni ostatnich 15 lat. Owszem, co kilka odsłon spotykamy się, toteż, zderzamy z nową rzeczywistością rozgrywki. Jak chociażby wprowadzenie systemu 3D, mającego ogromny wpływ na odbiór postrzeganego przez nas meczu. No bo przecież w końcu mogliśmy na własne oczy zobaczyć akcje i bramki naszej kochanej wirtualnej drużyny. Jak to często bywa, zmiany nie zawsze idą w dobrym kierunku. Jako gracz długo nie potrafiłem się przestawić na wspomniany tryb, może temu, że jestem tradycjonalistą. A może tylko dlatego, że nie widziałem w tym istotnej zmiany wizualnej. Obecnie nie wyobrażam sobie gry na pamiętnych kuleczkach, ale staram się do tego co jakiś czas wrócić. Bo warto nie zatracać się w czeluściach dzisiejszego świata.

Zmiany, a w zasadzie ulepszenia gry, są częścią każdego kolejnego FM. Pamiętam pierwszą wersję, w której zaproponowano polecenia dla zawodników i drużyn zamiast tradycyjnych suwaków i strzałeczek. Całą tę wersję przegrałem tradycyjnie, a nawet więcej, bo pomimo kupna gry okraszonej numerem 2014 pozostałem na kolejny rok przy wersji 2013. Nie potrafiłem się przymusowo przestawić, a wręcz w głębi serca nie chciałem tego robić. Drugim istotnym powodem była moja wspólna rozgrywka online ze znajomym właśnie w Football Manager 2013, która trwała jeszcze w czasach świetności FM14. Obecnie podobnie jak w przypadku formatu 3D nie potrafię sobie wyobrazić gry na suwakach, a mimo to z sentymentem za nimi tęsknię. Każda kolejna zmiana prowadzi za sobą konsekwencje.

Zmiany bywają dobre i bywają też złe. Do dobrych zaliczyłbym wprowadzenie kolejnych stopni realizmu takich jak rozmowy motywacyjne, konferencje prasowe, czy też konstruktywna krytyka z ławki rezerwowych. Wszystkie te zmiany mają jednak jeden wspólny mianownik przewodni, może część z was nawet nie zdaje sobie z tego sprawy. Zmiany muszą zostać przetestowane, a ich testerami jesteśmy my, gracze. Pamiętam jak miałem pierwszy raz styczność z motywacją z ławki rezerwowych, w pierwszym FM nie miała kompletnie wpływu na obraz gry naszej drużyny. Owszem nasze wybory pokazywały nam czy zawodnicy są podświetleni na zielono czy też na czerwono. To jak reagują na daną propozycję krytyki, było swego rodzaju zapoznaniem użytkownika z nowością. Teraz, jeśli nie używasz właśnie tych rozmów możesz zapomnieć o 90 minutach skupienia się piłkarzy w czasie spotkania. Analogiczna sytuacja wiąże się z rozmowami motywacyjnymi przed i przewie meczu. Nieostrożny ruch, a kończymy wygrane spotkanie porażką. Dobra rozmowa motywacyjna ma równie mocną siłę co dobra taktyka. Jeśli grasz trudne spotkanie musisz rozluźnić zespół, a jeśli gramy z ogórkami, wiadomo, trzeba trzymać ich krótko. Nie daje nam to 100% skuteczności, ale bez tego możemy tylko pogorszyć swoją sytuacje. Nie inaczej sprawy się mają do naszych wirtualnych menadżerskich kontaktów z mediami. Im mądrzej przeprowadzimy rozmowę z dziennikarzami tym lepiej piłkarze mogą (lub też nie) zagrać dla nas. Nasze unikanie dziennikarzy też nie jest wskazane, jednak w tym przypadku nie jest to tak bardzo istotne. Owszem ma to wpływ w niektórych klubach, kiedy to zarząd wręcz oczekuje naszej dobrej postawy w mediach, ale czy jest to element niezbędny dla dobrej rozgrywki? Dla mnie osobiście nie.

Mówiłem już o różnych nowinkach na przestrzeni kolejnych odsłon naszej niewątpliwie podstawowej produkcji piłkarskiej. Czy rzeczywiście możemy ją takową nazwać? Pamiętam pierwsze CM, kiedy to gra była skrojona pod użytkownika. Przez lata zgromadziła rzeszę wiernych fanów, którzy od lat doświadczają kolejnych rozczarowań. Mam wrażenie, że twórcy z roku na rok coraz większy nacisk kładą na nowych użytkowników, zapominając o tych najważniejszych. O tych, którzy co roku, w dniu premiery odpalają nową wersje, pomimo świadomości, że tego dnia za nią przepłacają. Nie milkną głosy, że tak naprawdę po zimowej łatce mamy pełną wersje gry. A czy jest tak naprawdę? Czy mamy do czynienia z pełną wersją gry? Czy jesteśmy tylko bombardowani kolejnymi dodatkami z nowym numerkiem na pudełku? Odpowiedź na te pytania jest tylko waszą samodzielną oceną produkcji SI, która jest tak różna, jak wielu was to dzisiaj przeczytało.

Mam wrażenie, że co rusz rzucają pod moje nogi kolejne kłody, chociażby związane z silnikiem meczowym, taktyką, poleceniami, czy innymi aspektami, które w każdej odsłonie gry działają inaczej niż rok wcześniej. Sprawdzone rozwiązania przestają działać, by za parę kolejnych sezonów znowu były w użyciu. Jesteśmy mamieni prostymi zabiegami, wprowadzaniem kolejnych nowinek, które mają mieć przełożenie na stworzenie idealnego odpowiednika symulatora gry. Wprowadza się rozszerzone sesje treningowe, a zapomina się o masie błędów, które już sam użytkownik woli przemilczeć, gdyż nie wierzy w ich uzdrowienie. Jesteśmy weteranami, a mimo to dbają o nowe pokolenie graczy. Graczy, którym trzeba wszystko wyłożyć jak na patelni, bo zniechęcają się po kilku minutach gry.

W ten sposób doszliśmy do najważniejszego fragmentu tego tekstu, od lat spotykam się z stwierdzeniem, że gra staje się coraz bardziej niezrozumiała dla nowego użytkownika. Tym słowom jak najbardziej się nie dziwię, gdyż gdybym nie siedział w tej grze od tylu lat, pewnie dzisiaj bym się pytał jak to działa. A mimo to twórcy chcą wyjść obronną ręką z całej tej sytuacji, a zarazem zachęcić młodych ludzi do skorzystania właśnie z tej produkcji. Od wersji Football Managera 2019 mamy możliwość korzystania z gotowych stylów taktycznych, które są tak naprawdę gotowymi taktykami, dzięki czemu przysłowiowy Kowalski nie ma problemu z grą w FM. Z punktu widzenia wieloletniego gracza nie do końca popieram pomysł wprowadzania tego do gry. Miałem dość niedawno przyjemność porozmawiania właśnie o tym aspekcie z Miles Jacobson.

Nasza rozmowa była ogólna, między innymi sprowadzała się do rozgrywki online, poruszona została też tematyka problemu z jakim borykają się twórcy Football Managera. Skupmy się jednak o najważniejszym aspekcie, a mianowicie o stylach taktycznych. Z rozmowy można było wywnioskować wiele, ale najbardziej utkwiło mi w pamięci stwierdzenie, że użytkownicy od wielu lat próbują wzorować się na stylach zaczerpniętych z realnego footballu, chcą grać jak Barcelona, Liverpool i tym podobne zespoły. A oni, jako twórcy, wychodzą z taką możliwością, dzięki czemu mamy styl Jurgena Kloppa, Pepa czy też autobus Murinho. Drugim czynnikiem wprowadzenia sytemu było zachęcenie użytkowników do szybkiej rozgrywki sieciowej, mają one ułatwić grę typu draft. Skompensowanie czasu gry do samego meczu, aspekt może nawet słuszny, ale czy na pewno? Ostatnim stwierdzeniem, i wydaje mi się, że najbardziej wiarygodnym, było wspomnienie o tym, iż FM nie może rywalizować z FIFĄ czy też PES pod względem finansowym. Tutaj muszę dodać od siebie, że wprowadzenie tego typu ułatwień dla nowych użytkowników na pewno będzie przydatne.

Niestety w tym miejscu muszę zakończyć mój wywód na temat Football Managera, mam nadzieję, że dla wielu z was był to ciekawy tekst, godny uwagi. Szkoda, że zatraciłem to, co było niegdyś piękne w tej grze, a powoli staje się komercyjną bańką skrojoną pod przychody. Oczywiście, jeśli się ze mną nie zgadzasz chętnie poznam twoją opinię o tej produkcji.

autor: Krzysztof Bogumił Pilarczyk “DobiFM”

Tags:

Related Article

3 Comments

Opelu 9 kwietnia, 2020 at 6:55 pm

Pierwszy!

Gram w FMa od 15 lat i muszę się ze sporą częścią zarzutów zgodzić. Między innymi dlatego, że to ja jestem rzeczonym znajomym od wspólnej gry w wersję z 2013 roku i pamiętam dobrze jak długo walczyłeś z przejściem z taktyk klasycznych na “nowoczesne”.

Dla mnie spora część zmian czyniona między 2009 a 2018 rokiem to zmiany negatywne, niestety konieczne, bo obliczone właśnie na nowych użytkowników. Lubowałem się w tworzeniu reżimów treningowych, ustalając suwakami nacisk na różne aspekty dla wcześniej pogrupowanych zawodników. Aktualnie masz nic nie znaczące kafelki, których sterowaniem zazwyczaj zajmuje się asystent. Podobnie konferencje – mają wprowadzić pewien koloryt do gry, ale po kilkuset godzinach odruchowo zaczynam klikać “wyślij asystenta”.

Zabrakło mi jednego akapitu w tekście – odniesienia do FM Touch. Powoli zaczynam uważać Touch nie za uproszczoną wersję pozwalającą grać na tabletach, a za jedyną słuszną wersję, która skupia się na najważniejszym – taktyce, silniku meczowym, transferach i czerpaniu przyjemności z gry.

    Krzysztof Bogumil Pilarczyk DobiFM 9 kwietnia, 2020 at 7:07 pm

    Znamy się od lat i w wielu kwestach mamy podobne zdanie, nawet w kwestii Touch musiałbym się zgodzić. Znam osoby, które tylko i wyłącznie sięgają po ten “gatunek” FM i sobie go wysoko cenią. Pewnie, jest to element bardzo uproszczonej rozgrywki, ale czy trzeba na niego spoglądać negatywnie? Często tracimy, a zwłaszcza ja, przyjemność z wielu aspektów, które są nużące, kiedy jednak zbliża się okno transferowe rodzi się na nowo. Niestety, taki mamy obraz, z którym musimy się utożsamiać, albo i też nie.

Eddy Maniolo 10 kwietnia, 2020 at 3:18 pm

Dobry dzień Dobi 🙂
Panie Krzysztofie, wg mnie to tytuł nie pasuje trochę do artykułu, gdyby dodać jedno słowo i brzmiałby np. Football Manager 2020 w czasach zarazy – reminiscencje to byłoby ok, ale ja się nie znam 😛 Poza tym zgadzam się raczej z tym co tu naskrobałeś. Sam gram już w FM-a bardzo rzadko i mam wrażenie że coraz trudniej mi osiągać triumfy z taką lekkością i planem w jak w poprzednich wersjach, a jak spojrzę na extra wyniki niektórych na różnorakich forach dotyczących FM-a to człowiek się tylko wkurza i bardziej się odechciewa.

Leave a Comment