pon, Lip 13, 2020

Na wstępie pragnę zaznaczyć, iż nie jest to poradnik na bazie setek symulacji, analizy silnika meczowego oraz innego typu zaawansowanych badań. Jest to jedynie zbiór moich obserwacji. Moich czyli managera w dużej mierze bazującego na relacjach międzyludzkich, dbającego o dobrą atmosferę w szatni i odpowiednie zagrzanie do walki swoich zawodników w trakcie meczu. Być może właśnie gdyby nie ta zdolność byłbym managerem jedynie przeciętnym nie osiągającym w większości swoich karier wyznaczonych wcześniej celów. Dlatego postanowiłem podzielić się swoimi obserwacjami i być może nawet je skonfrontować z obserwacjami innych. Poradnika typowo motywacyjnego nie ma, bynajmniej ja nie znalazłem tak więc pora by taki stworzyć.

1. Ogólne założenia motywacyjne – Głównym wskaźnikiem, który pokazuje w jakiej kondycji psychicznej jest zawodnik i jak bardzo zależy mu na zwycięstwach drużyny jest MORALE, które możemy sprawdzić w profilu zawodnika, jak i widoku “Wybór składu”. Morale waha się od “Tragiczne” do “Idealne” – stadium pośrednim jest “W porządku”, kolor strzałek dość rzetelnie to obrazuje – dążymy do tego by kolor morale był jak najbardziej zielony. Istnieje jeszcze drugi rodzaj morale – MORALE
MECZOWE – sprawdzamy w statystykach, a dokładniej szukamy MOWY CIAŁA – tu 3 rodzaje – pozytywne np. (Zmotywowany, Pewny siebie) neutralne (opanowany) negatywne (sfrustrowany, bojaźliwy) etc. tych określeń jest łącznie kilkanaście jednak nie wnikając kiedy i dlaczego gracz jest bojaźliwy, a kiedy wściekły, generalnie dążymy do motywacji pozytywnej czyli stanów emocjonalnych, które są kolorem zielonym. Również tego typu motywacje mamy w rozmowach z zespołem w szatni, w których również dążymy do stanu podświetlenia wszystkich piłkarzy na zielono – co świadczy iż nasze słowa odniosły pożądany skutek. Im piłkarz ma lepsze morale – tym więcej da się z siebie na boisku, jego psychika nie przeszkodzi mu w odniesienie sukcesu. Tak więc w naszym interesie jest aby piłkarz był szczęśliwy w klubie i nasza w tym głowa by tak się stało. Jak podnosić morale i dlaczego morale spada opiszę w dalszej części. W trakcie meczu i w przypadku Morale Meczowego zasady zmieniają się, jednak tylko delikatnie – nie możemy pozwolić by piłkarze byli przemotywowani – aby zbyt szybko uwierzyli, że mecz jest wygrany. Cytując Pana Michniewicza z jakiegoś wywiadu sprzed kilku lat: “Motywacja w meczu polega na tym, że gdy piłkarze za bardzo uwierzą w zwycięstwo musisz zasiać w nich wątpliwości i czujność, natomiast, gdy w zwycięstwo nie wierzą, są podłamani musisz wlać w nich w tą wiarę, przekonać, że sobie poradzą” Proste prawda? Owszem jeśli znamy kilka prawidłowości jakimi rządzi się FM, gdyż o czym każdy się przekonuje – to co zapewne podziałałoby w prawdziwym życiu w grze odnosi efekt odwrotny.

2. Morale dlaczego ulega pogorszeniu? Jakie działania wpływają korzystnie na morale w zespole? Wszystkich przyczyn wymienić nie sposób, jednak te istotne czynniki wpływające na zmiany morale u piłkarza to:

– Forma zespołu: zwycięstwa cementują, porażki dołują – ma to ogromny wpływ na morale do tego stopnia, że gdy wygrywamy wszystko jak leci, to większość problemów w ogóle się nas nie ima. Zadaniem managera jest podbudować rozbity zespół, agresywne reakcje i skrajne odpowiedzi na konferencjach mogą dolać oliwy do ognia i pogorszyć morale już i tak pikujące w dół. Gdy przegrywają na wyjeździe bądź bardziej wyrozumiały, zauważ czasem fakt, że zwyczajnie mieli pecha – tego typu ludzkie reakcje managera, zrozumienie cementują zespół i odnawiają wiarę we własne umiejętności.

– Status piłkarza w zespole – Piłkarz, który gra to zadowolony piłkarz. Najważniejszym ustaleniem którego będzie trzymał się zawodnik jest uzgodniony czas gry – jaki wybieramy zawodnikowi przy podpisywaniu kontraktu, jaki też możemy w każdej chwili zmienić jednak, gwałtowna zmiana spowoduje gwałtowne załamanie morale – jeśli przekonujesz piłkarza, że będzie grał w pierwszej 11 a po tygodniu, zmieniasz mu status na zapasowy zmiennik, to diametralnie zmienia optykę piłkarza na swoją rolę w klubie i generuje natychmiastowy konflikt. Trzeba rozważnie oferować deklaracje Gwiazdy oraz Ważnego Zawodnika – tacy piłkarze oczekują gry od dechy do dechy i jeśli dwóm bramkarzom dasz status gwiazdy – to oczywiście, że jeden będzie niezadowolony, a być może nawet dwóch jeśli żadnemu z nich nie dasz grać w większości meczów. Rozsądna struktura tych ról to podstawowy fundament poprawnych relacji z zawodnikiem a w efekcie wysokiego morale.

– Zebranie z zespołem – czyli spotkania z naszymi piłkarza w celu przekazania jakiejś istotnej informacji. Jest to broń obusieczna potrafi naprawić pikujące morale i zepsuć idealne. Tak więc jeśli masz wątpliwości co do tego, gdy wybierasz właściwą opcje, to lepiej tego zebrania nie przeprowadzać. Co więcej zauważyłem, że organizowanie zebrania w celu pochwalenia gry zespołu odnoszą odwrotny efekt. Morale co prawda jest na wysokim poziomie, jednak wlewa to porcje beztroski w głowy piłkarzy i bardzo często, gdy organizowałem zebranie pochwalne to mecz max dwa później moja imponująca seria dobiegła końca. Najskuteczniejszą odpowiedzią jest pocieszenie piłkarzy, iż są mocni i wyjdą szybko z dołka – jednak jeśli wypowiesz to w momencie, gdy oni jeszcze nie czują się w dołku wpadną w gniew. Każdy
zespół ma inną definicje dołka, Barcelona jest w dołku gdy ma PZXXX a zespół z dołu tabeli nie uzna takich wyników za niepokojące – trzeba to wyczuć niestety i uczyć się na własnej skórze.

– Konflikty w zespole, problemy z aklimatyzacją – coś na co nie mamy za dużego wpływu – powinniśmy dbać natomiast o w miarę spójny charakter zespołu – informacje na temat charakteru i czy zawodnik pasuje czy nie dostarcza nam scout i powinniśmy te informacje potraktować bardzo serio, bo piłkarz nie czujący się w 100% częścią zespołu nie da z siebie 100% w meczu, powinniśmy dążyć do pełnej harmonii i posiadania 25 facetów w szatni, którzy się co najmniej lubią i potrafią się wzajemnie dogadać. Jak zawodnicy się pokłócą to często jedynym rozwiązaniem jest odejście jednego z nich, podobnie jak w przypadku graczy z praktycznie zerową zdolnością adaptacji najczęściej musimy ich po prostu oddać do innego klubu.

– Niespełnione obietnice, nierozważne wypowiedzi – w FM musimy bardzo uważać na słowa, bo zawodnicy są wyjątkowo pamiętliwi i wrażliwi. Są sytuacje, gdy piłkarz wymaga od nas obietnicy np., że wypożyczymy go do innego klubu, nie zrealizowanie tej obietnicy skutkuje natychmiastowym pogorszeniem relacji z zawodnikiem. Czasami musimy wybrać mniejsze zło – zawodnik szantażuje nas, że chcę odejść, proponujemy mu wypożyczenie, podwyżkę etc. a to na nic się zda i zwyczajnie trzeba ustąpić, gdyż każde takie zgniłe jabłuszko, będzie siać ferment w grupie.

– Konferencje prasowe – Porque? Prasa i kontakty z nią bardziej mogą nam zaszkodzić niż pomóc więcej jest w trakcie typowej konferencji “szans” na zepsucie czegoś niż na zagrzanie w jakiś sposób piłkarzy. Jeśli masz jakiekolwiek podejrzenia, że Twoja odpowiedź może wywołać jakąś negatywną z naszej perspektywy reakcje to odmawiaj odpowiedzi, baw się z prasą jak Nawałka, bo za wstrzemięźliwość oprócz opinii gbura wśród dziennikarzy nic więcej nam nie grozi, a nierozważne wypowiedzi mogą pogorszyć morale przed ważnym meczem. Nie dajemy się wciągać w dywagacje o naszych szansach, często nie ma dobrej odpowiedzi – zbyt pewne siebie odpowiedzi wywołują presję a zbyt negatywne, brak pewności . Nie pochwalamy brutalnych fauli, nie krytykujemy innych szkoleniowców, ani sędziów, unikamy też krytyki wobec własnego zespołu. Bardzo rzadko też dajemy skrajne odpowiedzi – z reguły są najbardziej nieadekwatne, wypowiedzi o rywalach najczęściej podnoszą im morale więc również odradzam.

– Zarobki – tu sprawa jest akurat prosta, kiedy zawodnik chce zarabiać tyle ile nie możemy/chcemy mu dać, to zaczynają się zgrzyty. Rozwiązanie też jest proste jeśli nie jesteśmy w stanie jego żądań spełnić trzeba gracza sprzedać dopóki można coś zarobić na transferze i zanim nie narobi smrodu w szatni pośród innych zawodników.

– Reakcje łańcuchowe – gdy sprzedasz ulubieńca szatni lub gdy ten poczuje się źle potraktowany, może spowodować to oburzenie i gniew innych zawodników. Musimy mieć świadomość, że dział “Dynamika” funkcjonuje w FM i jeśli manager podpadnie liderowi szatni to jest problem przez duże P. Niekiedy na szczycie hierarchii są gracze, których już nie potrzebujemy, jednak odradzam gwałtowne wyrzucanie tych jednostek. Z reguły sami ustępują miejsca, spadają w hierarchii lub godzą się na obniżenie ostatniego kontraktu i odchodzą na emeryturę, niejednokrotnie zasilając nasz sztab.

– Wodzony na pokuszenie – jeśli prowadzimy zespół ujmijmy to średni z niższej ligi, lub gorszej ligi a naszym brylantem zainteresuje się jakaś poważna firma to bardzo często gracz wykonuje nerwowe ruchy, gdy nie przyjmujesz pierwszej oferty, morale spadają, rodzi się konflikt.

– Oderwany od rzeczywistości – jeśli ganisz kiedy powinieneś chwalić i na odwrót możesz bardzo szybko stracić autorytet u zawodników, obniżyć morale, narobić sobie wrogów.

– Reputacja Managera czyli jak postrzegają Cię piłkarze – Praktycznie każda jednostka w FM ma jakąś swoją reputacje. Piłkarze, zespoły, ligi, także managerowie. Wszystko wyrażane w pięciu gwiazdkach i wszystko jest ze sobą powiązane bo piłkarz z reputacją *** nie będzie chętny by grać w lidze która ma **, klubie mającym półtora i managera z jedną gołą gwiazdką. Reputacje bazową można sobie ustawić przy tworzeniu profilu managera, a także dobierając stosowną licencje- wzrost bądź spadek tej reputacji zależy od naszych osiągnięć. Im wyższa reputacja, tym lepsi piłkarze mają Cię za autorytet i nie patrzą na Ciebie sceptycznie oraz na Twoje słowa czy polecenia. Drugą sprawą, którą myślę spokojnie mogę upchać w tym podpunkcie jest Staż managera w klubie, jeśli pracujesz w klubie ileś lat, masz autorytet w tym klubie to krnąbrnemu piłkarzowi trudniej będzie Ci zaszkodzić, szatnia jest za Tobą, prezes jest za Tobą, sprzątaczki są za Tobą, więc nie ma gdzie i jak zrobić rozłamu czy buntu. I wiele wiele innych… jednak myślę, że te najważniejsze powody wahań morale wymieniłem. Wszystkie żale znajdziemy w profilu zawodnika w dziale zadowolenie, raczej szczerze dzielą się źródłem problemu co ułatwia w jakiś sposób rozwiązanie problemu, dlatego warto sprawdzać co jakiś czas morale
wszystkich piłkarzy, czy gdzieś w kącie nie mamy jakiegoś obrażonego panicza, który zacznie siać ferment w najmniej odpowiednim momencie.

3. Hej, będę Twoim managerem czyli aklimatyzacja – z czasem obserwując uważnie morale we własnym zespole, a także naszą rolę w tym wszystkim zauważymy, że zjednywanie szatni to proces kilkumiesięczny około. Jeśli masz niską reputacje piłkarze będą bardzo krytycznie oceniać Twoje wyniki,jeśli przegracie mecz, to przez tego nowego nołnejma na stanowisku managera a nie przez słabą grę piłkarzy. Nasze reakcje i słowa muszą być stonowane, nie krytykujemy z góry na dół gry zespołu,
staramy się poprawić ją, dać jakiś impuls, nigdy nie zaczynamy od ostrej krytyki. Z czasem gdy wyniki zespołu osiągną jakiś pułap, kryzys w drużynie zostanie zażegnany, a Twoje relacje z piłkarzami są poprawne, zaufanie będzie rosło wraz z Twoimi uprawnieniami, do krytyki, krzyku, błędu, trudniej będzie też podważyć Twoje decyzje. Dynamika – wskaźnik prawdy – A raczej dwa wskaźniki – Atmosfera w szatni oraz Poparcie dla  managera – atmosfera w szatni to taka polaryzacja wszystkich morale w zespole – jeśli zaczynają chrzanić się morale zawodników, nie daj Boże liderów szatni, atmosfera błyskawicznie zrobi się na czerwono i będzie miało to przełożenie na wyniki natychmiastowe. Tak więc jeśli wszystko robimy jak należy pasek powinien zapełniać się na zielono – można dzięki temu łatwo dojść do tego, gdzie popełniliśmy błąd więc polecam często sprawdzać te wskaźniki ten i drugi czyli – poparcie dla managera – to jest dokładnie to o czym mówiłem w poprzednich akapitach czyli staż managera i stosunek reputacji managera do reputacji zawodników. Jeśli pracujemy długo to zawodnicy się dostosowują do Nas a nie my do nich, jeśli jesteśmy nowi a co gorsza niezbyt znani musimy się liczyć z okresem wdrożeniowym w którym każdy nasz błąd będzie wyolbrzymiany. Szatnia jest sprawiedliwa, jeśli będziesz traktował dobrze swoich zawodników to prędzej czy później się do Ciebie przekonają.

4. Rozmowy motywacyjne przed w połowie i po meczu czyli jak motywować by nie przemotywować. Oczywiście nie jestem w stanie w tym krótkim akapicie zawrzeć wszystkich niuansów rozmówek motywacyjnych jednak kilka podstawowych zasad powinno pomóc w skutecznym zagrzewaniu piłkarzy
do walki.

– Ocena Naszej drużyny względem przeciwnika – inaczej wypowiada się trener Bayernu grający z Werderem i inaczej w drugą stronę. Jeden i drugi musi rzetelnie ocenić szanse zespołu i według tych szans wystosować oczekiwania wobec zawodników. Czyli im mocniejszy prowadzimy zespół tym jesteśmy bardziej wymagający, oczywiście nie do przesady, nawet przy beznadziejnym stylu i kiepski rywalu 2:0 na wyjeździe powinno zostać przyjęte pozytywnie przez Managera. Jest to także ocena naszej aktualnej formy, najlepiej by zweryfikować kogo FM uważa za słabszego skorzystać z kursów bukmacherskich, jeśli prowadzimy słabszy zespół powinniśmy być wyrozumiali dla piłkarzy zwłaszcza, przy niewielkiej porażce, a czasem warto nawet pochwalić ambitną walkę mimo braku punktów, Przekłada się to na kolejne mecze w których piłkarze czują potrzebę przyznania Twojej wypowiedzi racji na boisku i zapunktowania przy kolejnej okazji.

– Agresją wiele nie zdziałasz czyli suszarki na śmietnik – Agresywny i niechętny nie przystoi Managerom w dzisiejszych czasach – jest bardzo mało takich sytuacji w której faktycznie zdaje to rezultat – gdy jest 0:0 u siebie z jakimś słabeuszem do przerwy i puszczają Ci nerwy niby piłkarze reagują na to pozytywnie, jednak w trakcie drugiej połowy łatwiej się rozkojarzają, ciężej ich zmotywować i suma sumarum i tak kończy się 0:0 i co? znowu na nich nakrzyczysz? Nic to nie daje, młodych zawodników łatwo spłoszyć a liderów urazić tonem agresywnym. Być może się mylę i jest jakieś słuszne zastosowanie dla jednego i drugiego tonu, ja zauważyłem więcej szkód niż korzyści dlatego odradzam.

– Nie powtarzaj się! Nudziarze nie bywają charyzmatyczni – Swoje rozmówki musisz urozmaicać. Oczywiście, że i tak się powtarzają bo tych kombinacji mamy kilkanaście, ważne by to nie było 5x z rzędu to samo albo 10 rozmów 8 tych samych tekstów. Jest kilka tekstów, które zawodnicy mniej lub bardziej “łykają” i można tymi rozmówkami rotować jak zawodnikami, jak się zmęczy jeden, dać pograć komuś z ławy.

– Co w szatni piszczy – czyli kilka tekstów, które zawsze się sprawdzają, “Wielu z was zależy na rewanżu. NIE MIEJCIE DLA NICH LITOŚCI” – zemsta, prymitywny instynkt jednak napędzający w łatwy sposób do działania. Jeśli akurat dostaliście w pierwszej rundzie od kogoś, dlaczego by nie poszczuć tym wspomnieniem piłkarzy. Osobiście stosuje tą odpowiedź w przerwie – mam wrażenie, że bardziej “chwyta” gdy mają w pamięci łokcie rywali “Udowodnijcie ekspertom, że zasługujecie na pochwały” – pojawia się, gdy jesteśmy w górze tabeli i zbieramy pozytywne recenzje. Fajny sposób by napędzić piłkarzy do kolejnych zwycięstw – jest jeszcze druga odpowiedz o mediach ale bardziej niechętna – by się wam w głowach nie poprzewracało, to odradzam bo daje efekt odwrotny. “Dziś uciekliśmy katu spod topora!” -Nie zadowalaj się wymęczonym 1:0 z outsiderami, piłkarze nie chcą być głaskani po takich meczach. “Przekonaj mnie że zasługujesz na miejsce w zespole” – polecenie aktywne przy sparingach, sprawiają że piłkarze w nich bardziej się starają przez co pewniej je wygrywają i mają lepsze morale na start sezonu “My jesteśmy na pozycji 1 w tabeli formy a oni na 19 – pokażmy im dlaczego” – to polecenie słabiej działa, ale warto 3-4 razy w sezonie zastosować zwłaszcza gdy gramy z zespołem niby nam równorzędnym ale znajdującym się w fatalnej formie, wtedy piłkarze zapominają, że to Valencia i jadę jak z Elche. “Nie wolno wam teraz odpuścić!” gdy prowadzimy 1:0 do przerwy odradzam chwalenie zawodników, lepiej naładować ich koncentracją a pochwalić dopiero po meczu. “Solidne Zwycięstwo panowie dobra robota” nawet przy 3:0, unikaj bardziej kwiecistych pochwał rozkojarzają one piłkarzy. Na żarliwą pochwałę trzeba sobie zasłużyć, ja daje maxymalnie raz w sezonie jak odniosą efektowne zwycięstwo z kimś naprawdę mocniejszym. “Nie grałeś tak źle, ale stać Cię na więcej wierzę w Ciebie!” pasuje gdy chłop grał za dobrze by go skrytykować a za słabo żeby pochwalić 6.5-6.8. “Spisujecie się nienagannie! grajcie tak dalej a osiągniemy wynik na jakim nam zależy” jeśli widzisz, że Twój rywal nie istnieje a gole są kwestią czasu, możesz zastosować ten tekst, z piłkarzy schodzi ciśnienie i strzelają w pierwszym kwadransie po wznowieniu najczęściej Pamiętaj, iż w ocenie zawodników liczy się dwumecz, więc jeśli wygrali pierwszy mecz 4:0 a drug przegrali 0:1 to nie radzę ich ganić. Raczej nie mów o trofeum gdy grasz o trofeum, piłkarzy to rozkojarza, lepiej po prostu zażądać wygranej niż wspomnieć o co grają… piłkarze wiedzą o tym doskonale. Pamiętaj, że masz dwie rozmowy motywacyjne jednocześnie – grupową i indywidualną najpierw robisz grupową i jeśli coś pójdzie nie tak, zaświeci się mało zielonych “lampek” to możesz to skorygować rozmową indywidualną. Jeśli sporo zostało lampek to proponuję rozmawiać z całymi formacjami, a jeśli 2-4 to indywidualnie ostrożnym lub spokojnym tonem że nie tracisz wiary. Wiele razy można uratować totalnie chybioną rozmówkę grupową tym sposobem.

5. Polecenia z ławki czyli chwal, aż nie wygrają! Polecenia z ławki czyli chyba już ostatni temat jaki został do omówienia. Troszkę niedopracowany aspekt gry mam wrażenie, połowa tych okrzyków się nie nadaje wiec to trochę jak z konferencją prasową używać ale rozsądnie i nie robić tego na “czuja” daje gwarancje, że nie zda to egzaminu. Tak sobie pomyślałem jak najłatwiej zobrazować działanie tych poleceń i pomyślałem, że opowiem dwa hipotetyczne mecze i moje polecenia z ławki jakie na pewno bym w tych sytuacjach wymagał 0:0 15 min – zażądaj więcej(pobudka dla piłkarzy) 25 min – zacznijcie kombinować (zachęca do wzmożonych prób otwarcia wyniku) 30 minuta pada gol na 1:0 – od razu po daje zażądaj więcej (to mobilizuje do koncentracji po wznowieniu. 55 minut zażądaj więcej – odrobina koncentracji znów potrzebna – 65 min – pochwała 75 min pochwała 85 pochwała 94 min pochwała – chwalenie działa akurat w przypadku poleceń z ławki mobilizująco. Ja mam takie założenie, że do 60 minuty żądam więcej a od 60 chwalę 0:0 ale nie idzie 15 minut pokażcie więcej zaangażowania – wymagamy od piłkarzy przełamania naporu,
odzyskania kontroli w meczu koło 30 zażądaj więcej, jednak tracimy gola w pierwszej połowie, od razu po stracie Pokażcie więcej zaangażowania. 50 próbujecie wyrównać, ale jest mur – zacznijcie kombinować wpada w 70 – zażądaj więcej potem zacznijcie kombinować i dopiero jak wpadnie na 2:1
pochwała. Gdy jest 2:0 i więcej można sypać od razu pochwałami, one napędzają do dalszego wysiłku, o zażądaj więcej mogli by się pogniewać wtedy obrońcy.
Inne polecenia są według mnie bezużyteczne, raz bodajże znalazłem zastosowanie dla “skupcie się” wymykało mi się prowadzenie z rąk 3:0 na 3:2, dałem skupcie się to się skoncentrowali z bojaźliwych. Możliwe, że na luzie działa gdy gramy z mocniejszym rywalem jednak wspomnianego działania nie zaznałem. Żeby podsumować kiedy używamy czego: “Pochwała” – gdy bronimy 1:0 od 60 minuty lub od 2 bramkowej przewagi. “Zażądaj więcej” – Gdy chcemy zdominować rywala i spróbować go zamknąć w połowie, także mobilizuje gdy prowadzimy jednak im bliżej końcowego gwizdka tym bardziej szkodzi niż pomaga. “Pokażcie więcej zaangażowania” – wyraz niezadowolenia wobec oddania inicjatywy przeciwnikowi, mówimy po stracie gola i gdy przegramy.” Zacznijcie kombinować” – gdy jest 0:0 1:0 i chcesz strzelić a nie możesz, przy 2:0 piłkarze już się mogą wnerwiać że namawiasz ich do niepotrzebnego ryzyka.

Mam nadzieje, że komuś się to przyda. Wszystko co napisałem w tym artykule jest poparte moim doświadczeniem i są to metody jakie stosuje sam i odnoszą rezultat w większości klubów w jakich gram.

autor: Daniel Jakielczyk

Tags: , ,

Related Article

2 Comments

vrc 17 lutego, 2020 at 12:20 am

Kapitalny tekst. Muszę chyba przyłożyć większą wagę do psychologii piłkarzy w FMie 🙂

bukaJ 18 lutego, 2020 at 8:59 am

Bardzo przyjemny tekst, fajnie się czyta i można się co nie co dowiedzieć. Osobiście rzadko korzystałem w meczu z opcji “Zacznijcie Kombinować” ale dzisiaj spróbuję dla testu, mam nadzieję że na moich chłopców podziała.

Leave a Comment