pon, Lip 13, 2020

#BałkanyChallenge #FM2020

KF Arberia przeżywa z polskim menadżerem miesiąc miodowy po awansie do IPKO Superliga. A to oznacza przygotowanie na ciężkie boje w najwyższej lidze Kosowa, w której trzy razy zagramy z obrońcą tytułu (Prishtina). Zdecydowanie lepszy klub od Nas. Musimy się wzmocnić przez okres letni w transferach. Problemem jest wykup zawodników z Lipjanu przez pozostałe zespoły na świecie. Czy udało się utrzymać zespół jako walczący przed spadkiem czy jednak jesteśmy faworytem do spadku? Tym pytaniem witam Was w czwartym odcinku wyzwania na Bałkanach, w którym rozpoczynamy sezon 2020/21 w wirtualnym świecie piłkarskim. Przejdźmy do jesiennego raportu, w którym opowiadam na wymienioną kwestię przy sile zespołu.

 

PRZYGOTOWANIA DO SEZONU:

Przerwa przed sezonem trwała dość długo, dokładnie prawie 2 miesiące, gdyż w 23 sierpnia rozpoczęła się liga. Rozegraliśmy siedem meczów towarzyskich, w tym trzech ze wszystkich to były ligowi rywale (Dukagniji, Liria, Flamurtari (P)). Dzięki czemu testowaliśmy drugi styl, oparty na agresywnym i intensywnym pressingu, aby szybko po odbiorze piłki dograć do przodu. Już pierwszy sprawdzian tej taktyki był w meczu z Dukagniji. Nie było łatwo, ale udało się pokonać konkurenta 3:2. Nikt nie spodziewał, kiedy odwieczni rywale z Liga e Pare zostają pokonani przez KF Arberię 3:1 po bramach Karahody, Zaberxhy i Bahtiri’ego. Zagraliśmy również z średniakiem Superliga, w którym niestety musieliśmy pokazać wyższość Flamurtari (P) (1:2). Ogólnie przygotowania wyglądały całkiem przyzwoicie przed ligą, są szansę na utrzymanie, ale oczywiście walczymy o wyższe cele w lidze.

 

 

TRANSFERY:

Odeszli:

Dior Zaberxha (wolny transfer do Bylis) – jedna z pewnych rzeczy po zakończeniu poprzedniego sezonu, czyli zainteresowanie tym zawodnikiem i odejście z KF Arberii. Bardzo szkoda, gdyż był najlepszym zawodnikiem i trudno będzie Go zastąpić w tej sytuacji.

Rilind Gerbeshi (wolny transfer do Trepca ’89) – było blisko i byśmy zatrzymali przez kolejny sezon młodego piłkarza zaplecza kosowskiej Ekstraklasy. Ale cóż, kasa misiu, kasa.

Kreshnik Bahtiri (wolny transfer do Pogradeci) – pierwszy środkowy obrońca poszedł Sobie do innego klubu… Lepiej pogorszyć sytuację na tej pozycji 😀

Besart Mustafa (wolny transfer do Flamurtari (P)) – kolejny środkowy obrońca odszedł do innego klubu, tym razem do ligowego rywala…

Florim Berisha (wolny transfer do Ulpiana) – najmniej szkoda ze wszystkich zawodników, gdyż mimo kilku asyst w Liga e Pare, byłby mało przydatny w najwyższej lidze kosowskiej.

Arlind Amidi (wolny transfer do Flamurtari (P)) – mieliśmy trzech obrońców przed odejściem Amidi’ego, ale niestety wybrał ligowego rywala niż nasz klub 😛

 

Przyszli:

Arbnor Zeqiri (wolny transfer (Flamurtari (P), 13 meczów/ 1 bramka/ 1 asysta/ 6,67 ocena) – tak jak wyżej napisałem, trudno będzie zastąpić Zaberxhę, który był napędem w zespole. Za to przyszedł Zeqiri i na razie swoją grą pokazuje, że ciężko będzie z zastępstwem. Niby dobre dośrodkowania i drybling, minusem dla skrzydłowego jest niski parametr gry bez piłki.

 

 

Durim Gashi (wolny transfer, 9 meczów/ 3 bramki/ 6,65 ocena) – fałszywy napastnik, mogący grać na dziewiątce. Byłym klubem z Superligi u zawodnika był Ballkani, w którym miał nieudaną przygodę (1 gol w 13 meczach). W KF Arberii stał się zmiennikiem Fidana Bahtiri’ego. Jedyny pozytyw są atrybuty fizyczne, szybki, wytrzymały i zwinny. Choć technicznie i mentalnie wyglądają gorzej niż fizyczne, ale dzięki fizyce trzykrotnie wpakował do bramki w tym sezonie.

 

 

Fatih Karahoda (wolny transfer) – ciężki przypadek, jeśli chodzi o ten sezon. Miałby być jednocześnie skrzydłowym i dziewiąteczką w zespole, a zakończyło się kilkumiesięczną kontuzją w podczas letniej przerwy i pięknym debiutem pod koniec rundy jesiennej. O tym opowiem poniżej.

 

 

Jeton Dushi (wolny transfer, 15 meczów/ 2 asysty/ 6,65 ocena) – lewy skrzydłowy, który już ma doświadczenie w najwyższej lidze kosowskiej pomimo 24 lat (60 spotkań w Superlidze). Wychowanek Vellazmini, a w poprzednim sezonie rozgrywał w Dukagniji. Obecnie podstawowy skrzydłowy w klubie, bardzo szybki, jest dość zwinnym piłkarzem.

 

 

Elton Basriu (wolny transfer, 9 meczów/ 1 asysta/ 6,83 ocena) – doświadczony prawy obrońca (33 lata), który przewyższa Ramadana atrybutami technicznymi i psychicznymi. Macedończyk będzie góra w parametrach fizycznych, ale i tak bardziej stawiam na Eltona ze względu na zmniejszenie obcokrajowców w klubie. Lepiej kupić dziadka na tej pozycji z takimi parametrami niż młodszego i zdecydowanie gorszego.

 

 

Albert Kaqiku (12 tysięcy Euro (Trepca ’89), 2 mecze/ 6,85 ocena) – w tym momencie można się pośmiać, gdyż to był idealny interes… Za taki szrot zapłacić gotówką to wstyd w Kosowie 😛 Krótko i na temat.

 

 

Nikola Jankovic (wolny transfer, 13 meczów/ 6,83 ocena) – bośniacki środkowy obrońca, który przyszedł jako załatanie środka obrony w zespole, która w tym dniu wyglądała tragicznie. Można ująć, iż to jest solidny obrońca jak na Superligę. Pragnę powiedzieć ciekawostkę o tym zawodniku, gdyż to były piłkarz Slaviji (Bośnia), z którą grywałem w Football Managerze 2019.

 

 

Mirko Markovic (wolny transfer, 10 meczów/ 1 asysta/ 6,74 ocena) – czarnogórski doświadczony zawodnik (32 lata), grający na lewej stronie obrony. Jak widać po atrybutach, jeden z lepszych w zespole i to dzięki dyrektorowi ds. sportowych. Jak na zawodnika Superligi, wygląda bardzo porządnie. Dzięki Niemu mamy pozytywne wyniki po rundzie jesiennej, a nie inaczej.

 

 

Sime Herceg (wypożyczenie z Sarajewo, 15 meczów/ 7 goli/ 3 asysty/ 7,29 ocena) – jak na teraźniejsze realia, najlepszy transfer w letnim oknie. Choć zawodnik został wypożyczony do Nas na dwa sezony, to obecne umiejętności przewyższają wszystkich napastników w zespole. Szkoda, że jest mało zdeterminowanym zawodnikiem, ale ma wielki potencjał w klubie, przez co przekłada na ilość bramek w rundzie jesiennej.

 

 

Gentrit Dumani (wolny transfer, 5 meczów/ 3 asysty/ 6,77 ocena) – rezerwowy lewy obrońca w klubie, z doświadczeniem w Superlidze (Prishtina, Flamurtari (P)). Przyszedł ze względu na poprawę głębi na tej pozycji. Fizycznie wygląda bardzo obiecująco. Dobry odbiór piłki, agresywny z przyzwoitą koncentracją na boisku.

 

 

ZAPOWIEDŹ SEZONU:

Bukmacherzy zdecydowanie stawiają Nas na faworyta do spadku z IPKO Superligi. A drugi beniaminek, Liria, są stawiani na zespół, który spokojnie powalczy o utrzymanie w lidze.

 

 

 

LIGA:

Pierwsze historyczne starcie rozpoczynaliśmy w Gnjilane, a rywalem był wicemistrz Kosowa – Drita. Mimo tego, że zdominowaliśmy pod względem statystyk w tym spotkaniu, ale niestety ostatecznie zakończyliśmy klęską (0:1). Początek rundy jesiennej był arcytrudny, najpierw wicemistrz Kosowa, a w drugiej kolejce – mistrz Superligi. Dokładnie chodzi o mocną Prishtinę, z którą zagraliśmy na naszym stadionie. Bardzo ciężko było, zgniecieni byliśmy przez rywala. W 60 minucie popełnili potężny błąd, przez co dostaliśmy prezent w postaci rzutu karnego, gdzie Shala idealnie wykorzystuje i daje prowadzenie z tak niełatwym przeciwnikiem. Udana obrona Częstochowy doprowadziła do ważnego zwycięstwa KF Arberii w lidze.

 

 

 

Idealnie się składało, że we wrześniu dwa spotkania ligowe rozegramy z rywalami, z którymi poczynaliśmy w sparingach.

 

 

Najpierw przejdźmy do trzeciej kolejki Superligi, która została rozegrana w 13 września. Przeciwnikiem tego spotkania była Drenica, a zagraliśmy w Srbicy-Skenderaj. Skuteczną drużyną byliśmy (6 strzałów, 5 celnych) przy rywalu, a w 16 minucie wpadła jedyna bramka w meczu. Asysta Basriu, bramka Gashi’ego dała trzy kolejne punkty w walce o utrzymanie. Za to w następnym spotkaniu z Dukagjini oddaliśmy dwa razy więcej celnych strzałów, ale tutaj zabrakło skuteczności w zespole, jedynie Fidan Bahtiri w 47 minucie zaliczył również jedyny gol w meczu (1:0 dla Arberii). Pod koniec miesiąca piłkarze ponownie weszli na boisko w Stadium Sami Kelmendi z Lirią, drugim beniaminkiem Superligi oprócz KF Arberii. Mogę się przyznać, że obecnie to najtrudniejszy zespół do pokonania. Choć przez chwilę było 1:1, to rywale w końcówce zagrali jak z nut i dwukrotnie zostaliśmy zniszczeni przez Nich (2:3). Pierwsze bramki dla naszego zespołu strzelił bośniacki napastnik z Sarajewa, Sime Herceg (1. i 2. bramka w lidze). Dwa wrześniowe zwycięstwa wzbudziły niemałą sensację w tabeli (wysokie czwarte miejsce w lidze po 5 kolejce).

 

 

Październik miło się przywitał dla młodego menadżera, który zaliczył Krajową Licencję B. Problem jest taki, że trzeba czekać na stabilizację w finansach, aby rozpocząć kursy trenerskie na Krajową Licencję A.

 

 

W rozgrywkach ligowych, które rozegraliśmy w tym miesiącu, radziliśmy całkiem przyzwoicie. Choć w meczu z Ballkani w Suva Reka zremisowaliśmy bezbramkowym wynikiem, to dwa tygodnie później znów pojawił się remis w kalendarzu, ale tym razem to był cenny punkt z liderem Superligi (Feronikeli). Początek spotkania idealnie się rozpoczął dla Arberii, gdyż po 15 minutach wynik na tablicy w Glogovac-Drenas ukazał dwubramkową przewagę dla gości. Niestety pod koniec meczu straciliśmy na własne życzenie, przez co doprowadziliśmy na remis. Mimo dwóch remisów, podnosiliśmy się w tabeli pod koniec miesiąca, wygrywając z Trepcą ’89 aż 4:0 (2 bramki Bahtiri’ego, bramka Hercega i Zeqiri’ego). Nikt z ekspertów nie spodziewał, że po 8 kolejce zajęliśmy drugie miejsce.

 

 

Wysokie zwycięstwo z Trepcą ’89 doprowadziło do przejęcia w jedenastce tygodnia IPKO Superligi (9 zawodników).

 

 

Katastrofalnie wyglądał listopad, jeśli chodzi o poczynania ligowe w KF Arberii. W pierwszym dniu miesiąca podejmowaliśmy z Flamurtari (P) na ich stadionie, gdzie niestety przegraliśmy zaledwie 0:1. Tym samym wynikiem zakończyliśmy spotkanie z gorszym Llapi, choć w zapowiedzi sezonu był nastawiony jako średniak Superligi. Dwie kontuzje doprowadziły do potężnego osłabienia w zespole. Tym bardziej, że dotknęło na środku obrony. Przez co w 11 kolejce z Gjilani, przegraliśmy trzeci raz z rzędu w lidze (1:2). W meczu z Dritą musieliśmy przerwać złą passę, dlatego przed spotkaniem powiedziałem, żeby się nie załamali i skupili się na następne spotkania, zawodnicy się zgodzili z wypowiedzą menadżera. A łatwo nie było, aby przejąć spotkanie, ale w 74 minucie lewy skrzydłowy Arberii, Arbnor Ibrahimi po dośrodkowaniu Zeqiri’ego, wpakował do bramki strzeżonej przez Tofilowskiego.

 

 

Po ciężkim okresie udało się utrzymać w czołówce Superligi, jednakże brakuje jednego punktu do strefy europejskich pucharów.

 

 

 

Musieliśmy odrobić stratę w 13 kolejce, w dniu Mikołajek przygotowaliśmy miły prezent dla kibiców. Pamiątkę ufundowaliśmy Jankovicowi, doznając ponownie kontuzję na kilka tygodni. A kibice zamiast trzech punktów, ujrzeli równe zero. Przegraliśmy z Drenicą 2:3, a strata do czwartego miejsca wzrosła z jednego do czterech punktów.

 

 

Sześć dni później, przyjechaliśmy do Pristiny, aby rozegrać drugie historyczne spotkanie w historii z Prishtiną. Rywale nie zdominowali aż tak, jak w pierwszym spotkaniu, ale dzierżyli parę sytuacji pod polem karnym Arberii. Ostatecznie zakończyło się bardzo ważnym zwycięstwem gości (1:0) po bramce Hercega, który jest filarem w ofensywie.

 

 

Po tym zwycięstwie rozpędziliśmy się w następnym spotkaniu z Dukagjini, gdzie spokojnie pokonywaliśmy rywala 2:0 (bramka samobójcza przez przeciwnika, siódma bramka Hercega w lidze). Ostatni mecz w rundzie jesiennej zagraliśmy w Prizrenie, a rywalem był beniaminek Superligi – Liria. Jak wiadomo po pierwszym spotkaniu, najtrudniejszy przeciwnik do pokonania. W drugiej połowie byliśmy zdecydowanie lepszym zespołem, ale bramka Gashi’ego nie dała przy zwycięstwie z zespołem z Prizrenu. I tutaj wydarzył się zwrot akcji. Po kilkumiesięcznej kontuzji na boisko powrócił Fatih Karahoda i co się stało minutę później? Dostał czerwoną kartkę… Zbyt długo się nacieszył tym debiutem. Obecnie mamy trzy punkty straty do Flamurtari (P), który zajmuje czwarte miejsce w lidze.

 

 

16 spotkań rozegranych, 7 zwycięstw, 3 remisy i 6 porażek – to bilans obecnego beniaminka IPKO Superligi. Prawie połowa zwycięstw (w tym dwa ważne z mistrzem) jest ogromnym sukcesem dla zespołu, który jest stawiany na porażkę według bukmacherów. Najlepszym zawodnikiem KF Arberii jest oczywiście bośniacki napastnik, Sime Herceg (7 bramek + 3 asysty). Ponad jedna zdobyta bramka średnio i poniżej średnio jednej straconej w lidze. Bardzo pozytywny wynik pod względem statystyk, jeśli chodzi o rundę jesienną. A taktyka w grze skrzydłami dalej dobrze sprawuje, ilość asyst z dośrodkowań wynosi 1/3 ze wszystkich bramek w lidze. Tylko mieć nadzieję, że następne miesiące będą zaowocowane sukcesami.

Powiem małą ciekawostkę, że postępy na zapleczu kosowskiej Ekstraklasy w poprzednim sezonie doprowadziło do tego, iż zostałem menadżerem roku w tych rozgrywkach.

 

 

KUPA E KOSOVES:

Tegoroczne rozgrywki zaczęliśmy od pierwszej rundy, w której rywalem był Flamurtari (P). Według Nich byliśmy chłopcem do bicia, a role się odwróciły w końcówce spotkania, gdzie w przeciągu paru minut wyciągnęliśmy wynik z 0:1 na 2:1 (bramka Bahtiri’ego i Shali). W następnej rundzie los sprzyjał nasz zespół, gdyż trafiliśmy na Onix Banje. A to dopiero w lutym przyszłego roku zagramy.

STRATEGIA KLUBU:

Sukcesy w rundzie jesiennej sprawiły, iż ocena według prezydenta klubowego wyniosła najwyższa w skali 1-6 (6), która była spodziewana po ostatnich spotkaniach.

 

 

SKŁAD:

W tym sezonie mamy bardzo wąską kadrę w klubie (19 zawodników, Gjoki i Oshafiego nie liczę). Dlatego każdy miał szansę, aby zagrać w KF Arberii chociaż minimum jedno spotkanie, które były dobrze wykorzystane lub słabo.

 

 

FINANSE:

Ten aspekt możemy zaliczyć do najgorszych, gdyż przez pewien błąd z mojej strony, w którym rozbudowaliśmy infrastrukturę analityczną, kosztowało kilkadziesiąt tysięcy Euro. Jeszcze nie doprowadziłem do upadku w klubie 😀

 

 

SCOUTING:

Udało się w rundzie jesiennej powiększyć pakiet seniorski do Kosowa, aby coraz bardziej skupić na obserwacji wymienionego państwa. Przez co ilość zawodników z głębią wiedzy na 100% zdecydowanie wzbierała się podwójnie.

 

 

PODSUMOWANIE:

Bardzo udana runda jesienna ze strony KF Arberii, wysokie piąte miejsce w tabeli. W pucharze Kosowa będziemy grać wiosną w ramach II Rundy. Teraz trzeba bardzo się skupić nad wzmocnieniem środka obrony, gdyż głębia jest bardzo wąska. Tylko jeden zawodnik spokojnie nadaje się na IPKO Superligę. Problemem jest, że piłkarzy z Kosowa na tej pozycji jest trudno znaleźć u scout’ów. Kij z tym, najwyżej następnego obcokrajowca zakupimy. Runda wiosenna przed Nami, do zobaczenia.

 

autor: Damian Jaczek

 

 

 

 

Tags:

Related Article

0 Comments

Leave a Comment